Jola, w zastępstwie… Park, deszcz i kilka kadrów

Z Jolą znamy się nie od wczoraj. Czasami organizujemy wspólne sesje zdjęciowe i tym razem miało być podobnie. Pech jednak chciał, że “w ostatniej chwili” modelka zmieniła swoje plany no i o mało co nie zostaliśmy na lodzie… Wówczas wpadł mi do głowy pomysł aby wzajemnie zrobić sobie zdjęcia! W końcu nie od dziś wiadomo, że “szewc bez butów chodzi” 🙂
Pogoda była iście jesienna, chłodno, deszczowo ale nie na tyle aby zmoknąć pod drzewami w parku.